Sunday, 05.09.2010
Banner góra
Nasz Beskid regionalny miesięcznik niezależny
Nasz Beskid regionalny miesięcznik niezależny
What do you think about new Nasz Beskid site ?
Very good
Interested
I don't care
I don't like it
See votes
EventsRadioParagraphsArchive
RSS RSS
    

Wrzesień 2007

Dlaczego uniwersytet?

Autor: Wojciech Waliszewski

 

Rozmowa z dr Krzysztofem Pawłowskim, rektorem Wyższej Szkoły Biznesu – National Louis University w Nowym Sączu

 

Podobno, by nowoczesne miasto odniosło sukces w dzisiejszych czasach, potrzebuje lotniska i uniwersytetu. Czy podziela Pan tę opinię?

- Tak, tylko kolejność musi być zmieniona. Miasto oczekuje najpierw uniwersytetu a dopiero później lotniska. Ta teza szczególnie sprawdza się w Stanach Zjednoczonych, gdzie istnieje na prowincji wiele uczelni o wysokim poziomie, z dala od dużych miejskich centrów. Byłem w dwóch takich miasteczkach, gdzie liczba mieszkańców wynosiła kilka tysięcy, a liczba studentów – około czterdzieści – tam w sposób naturalny życie miejskie skupiało się wokół jednostki edukacyjnej, która niekoniecznie musiała nazywać się  uniwersytetem – czasami był to zespół szkół wyższych.

 

Jakie korzyści dla miasta daje rozwój szkolnictwa wyższego?

- Po pierwsze szkolnictwo wyższe pozwala na miejscu kształcić mieszkańców miasta i okolic. Element podniesienia wiedzy mieszkańców i przedłużenia ich pobytu w mieście rodzinnym stwarza większe prawdopodobieństwo, że nie wyjadą oni za pracą do innych miast czy krajów. A tak, jeśli ktoś wyjeżdża ze swojego miasta na studia, to bardzo rzadko wraca. Wyjazd na studia jest więc początkiem oderwania się od miasta rodzinnego.

Po drugie uczelnia wyższa podwyższa zamożność mieszkańców. Na studentach przyjeżdżających spoza Nowego Sącza, bogacą się nasi mieszkańcy, bo to właśnie studenci zamiejscowi potrzebują dodatkowe miejsce do spania, wyżywienie, transport, rozrywkę. Ponad 80% studentów stacjonarnych WSB-NLU to studenci z zewnątrz, a 60% pochodzi spoza Małopolski. Te osoby z pewnością zostawiają tutaj swoje pieniądze – co roku jest to około 20 milionów złotych. Tak naprawdę bogactwo miasta i jego mieszkańców zwiększają tylko studenci stacjonarni, którzy przyjeżdżają z zewnątrz. Studenci - sądeczanie oczywiście wzmacniają potencjał intelektualny Nowego Sącza.

Po trzecie uniwersytet zapewnia rozwój gospodarczy miasta poprzez  rozwój nauki oraz otoczenia uniwersytetu, czyli firm, które chcą korzystać ze zdobyczy naukowych uczelni. My chcemy to osiągnąć poprzez stworzenie Miasteczka Multimedialnego. Wszystko robimy, aby tak się stało i mamy nadzieję, że się uda. Jednak jeszcze daleko do tego, by uniwersytet stał się najważniejszą gałęzią sądeckiej gospodarki. W mieście mamy w sumie dopiero około ośmiu tysięcy studentów. Do zrealizowania tego celu potrzeba nam przynajmniej dwa razy tyle i te następne osiem tysięcy powinno do nas przyjechać z zewnątrz. 

 

Jakie wymagania formalne i prawne należy spełnić, aby mógł powstać uniwersytet?

- Formalnie uniwersytet w Polsce jest powoływany ustawą przez Sejm. Jednak w momencie, kiedy uczelnia spełnia wymogi, gdy posiada uprawnienia do prowadzenia studiów i odpowiednią ilość wykwalifikowanej kadry, stworzenie uniwersytetu to czysta formalność. Największym problem są środki finansowe. Aby skrócić proces tworzenia takiej instytucji, potrzeba milionów euro. Budynki to najtańsza część uniwersytetu. Natomiast sprowadzenie profesorów, naukowców i zapewnienie im warunków do pracy, sprzętu laboratoryjnego, wiąże się z ogromnymi wydatkami. W polskim prawie o szkolnictwie wyższym występuje bardzo mocne ograniczenie do używania nazwy uniwersytetu. Nie wystarczy założyć szkoły wyższej, dostać uprawnienia magisterskie i doktorskie, żeby móc przyjąć nazwę uniwersytetu. Według ustawy uniwersytet pełny musi mieć co najmniej dwanaście tak zwanych dziedzin nauki, na których ma uprawnienia doktorskie, z tego po dwa uprawnienia muszą być w podobnych dziedzinach: po dwa z humanistyki, z nauk społecznych i dwa z nauk ścisłych. Pełen uniwersytet tak jak np. Uniwersytet Jagielloński czy  Warszawski, to są uczelnie wielokierunkowe, mające uprawnienia do nadawania stopnia doktora lub doktora habilitowanego, a to oznacza, że w dużej mierze koncentrując się na badaniach naukowych. W nowej ustawie o szkolnictwie wyższym pojawiły się wprawdzie dwie nowe formuły, które pozwalają łatwiej stworzyć uniwersytet: uniwersytet techniczny lub uniwersytet przymiotnikowy ale i tak przez moją szkołę jest to inwestycja niemożliwa do zrealizowania ze względów finansowych.

 

Czy istnieje zatem inna droga rozwoju edukacji na Sądecczyźnie?

- Rozwiązanie takie proponowałem dziesięć lat temu. Kiedy stworzona została Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa. Moja propozycja była taka, by zamiast osobnej uczelni, w oparciu o dwa kolegia nauczycielskie, stworzyć w ramach eksperymentu, coś co obecnie jest coraz częściej praktykowane – czyli partnerstwo publiczno – prawne. Polegać to miało na tym, by Wyższa Szkoła Biznesu została wzmocniona poprzez zamówienie przez rząd odpowiedniej liczby miejsc na studia nieodpłatne na odpowiednich kierunkach w ramach jednej uczelni – w ten sposób można by było spróbować skupić w jednym miejscu pieniądze publiczne, samorządowe i prywatne. W tej proponowanej wersji proces dochodzenia do uniwersytetu byłby długi, ale bylibyśmy znacznie bliżej niż teraz. Moja propozycja nie spotkała się ze zrozumieniem. Politycy jednogłośnie postanowili utworzyć PWSZ. Nie chciano się zgadzać, by wspomagać prywatną instytucję, za jaką była postrzegana WSB - NLU. Nikogo nie interesowało to, że przecież szkoła WSB - NLU jest również instytucją publiczną, bo tworzoną pro publico bono, czyli nie nastawioną na zysk. Najwyraźniej przeszkadzał fakt, że szkołę do życia powołała osoba prywatna. 

 

 

Jak widzi Pan najbliższą przyszłość szkolnictwa?

- W szkolnictwie wyższym najbliższa przyszłość to 20 do 30 lat, które można przewidzieć. Jedyna dobra wiadomość dla ludzi związanych ze szkolnictwem wyższym, to fakt, że coraz mocniej nasza gospodarka oparta jest na wiedzy. Tak więc nauka i kształcenie będzie w jeszcze większej cenie niż obecnie. Jednak musimy wziąć pod uwagę negatywne zmiany demograficzne, które zachodzą na całym świecie. W Chinach już od dłuższego czasu obowiązuje zasada posiadania jednego dziecka. Dlatego żaden z moich chińskich studentów, a jest ich ponad 30, nie ma rodzeństwa. W następnej generacji społeczeństwa będą się kurczyć, a Europa wręcz „zapadnie się” pod względem demograficznym. Myślę, że za dziesięć lat liczba studentów w naszym kraju zmniejszy się z dwóch milionów do półtora miliona. Zostaną tylko najlepsze szkoły i oczywiście to najgorsze, które funkcjonują po to, by sprzedać dyplom. Być może wtedy ktoś dostrzeże krótkowzroczność podejmowania takich działań jak tworzenie Państwowych Szkół Wyższych.

 

Czy Nowy Sącz ma jeszcze szanse stać się polskim Oxfordem?

- Już kiedyś pisano o Oxfordzie na „Podhalu” pisząc o fenomenie naszej uczelni. Myślę, że jest to nadal możliwe, ale by zrealizować taki cel potrzebny jest wysiłek więcej niż jednej instytucji. Nowy Sącz zdecydowanie może się ubiegać o taki tytuł, gdyż jest takim miejscem, które spełnia wiele warunków dla stworzenia elitarnej uczelni. Mamy piękną okolicę zachęcającą do pracy i uczenia się, a zarazem miasto nie jest tak duże by swoimi atrakcjami odciągać studentów od nauki. Nowy Sącz może utrzymywać się ze studentów, ale musimy to osiągnąć poprzez pracę zespołową. Generalnie na wzroście znaczenia szkolnictwa wyższego skorzystają te miasta, które obecnie najszybciej i najmocniej zainwestują w przyszłość swojej uczelni. Dla mnie sprawa jest oczywista. Nowy Sącz ma jedyną szansę rozwoju, w tym aby przekształcić się w miasto wiedzy działające na rzecz tworzenia wiedzy, przekazywania wiedzy i jej transferu do firm. Jest to jedyny sposób budowania siły i przewagi konkurencyjnej dla Nowego Sącza.

Back ...
 
Rate article.nopointnopointnopointnopointnopointnopointnopointnopointnopointnopoint Amount of rates brak
Twoja ocena:  
Add commnent
  • Please add comments according to news subject.
  • Comments about other persons and news will be deleted.
  • Please not add links to web pages to your comments. This kind of comments will be deleted too.
Title:
Comment:
Nasz Beskid regionalny miesięcznik niezależny
Select date from archive:
odYear: Month: 
doYear: Month:  
 
Keyword:
Nasz Beskid regionalny miesięcznik niezależny
Banner "w numerze"
  • Siedem dolin (ang.)Seven valleys
    - ecologists opposed to the investments.

  • Theatre of water and grain
    - interview with Leszek Mądzik, creator of the Scena Plastyczna KUL (ang. Artistic Scene of Katholic University in Lublin).
Nasz Beskid regionalny miesięcznik niezależny
Nasz Beskid regionalny miesięcznik niezależny
Copyright © Oficyna Wydawnicza Vita Press     powered by ChariotCMS 3.3 Portal    www.chariot.pl