Sunday, 05.09.2010
Banner góra
Nasz Beskid regionalny miesięcznik niezależny
Nasz Beskid regionalny miesięcznik niezależny
What do you think about new Nasz Beskid site ?
Very good
Interested
I don't care
I don't like it
See votes
EventsRadioParagraphsArchive
RSS RSS
    

Bogosławiony z Podegrodzia

Błogosławiony z Podegrodzia

Autor: Jacek Zaremba

 

„Święci nie przemijają. Święci żyją świętymi i pragną świętości”. Jan Pweł II w Starym Sączu, 16 czerwca 1999 r.

 

Ojcu Stanisławowi od Jezusa Maryi Papczyńskiemu do pełnej świętości jeszcze daleko. Ale pierwszy krok dokonał sam, bo żył jak święty. Drugi - już się dzieje. Papież Benedykt XVI uznał cud, który dokonał się za wstawiennictwem o. Stanisława i otworzył drogę do jego beatyfikacji. Już wiemy, że nastąpi ona w Licheniu 16 września. Sądeczanie już więc mogą - i powinni - w szczególny sposób duchowo przygotowywać się do tej uroczystości. Stanisław Papczyński urodził się bowiem 18 maja 1631 roku w podsądeckim Podegrodziu.

 

Podegrodzie było pierwsze

Nie było jeszcze ani Starego, ani Nowego Sącza. Na terenie otwartej, łużyckiej, a później wiślańskiej osady, w IX-X wieku wzniesiono gród (dziś zwany „Grobla”), istniejący do połowy XIII w. Zbudowany był on na planie trójkąta, otoczony drewniano-kamienno-ziemnym wałem (szer. średnio 5 m). Był trzykrotnie palony i odbudowywany. W grodzie znajdował się kościół, najprawdopodobniej romański, z XI w., otoczony cmentarzem, stojący w tym samym miejscu, co obecny. Najpewniej tu właśnie mieściła się pierwotna siedziba kasztelana sądeckiego. We wsi znajdują się także pozostałości drugiego, niewielkiego grodu, w swych początkach również łużyckiego (ok. 600 lat p.n.e.), zwanego przez historyków „Zamczysko”. W czasach historycznych zasiedlony był jeszcze na przełomie X i XI wieku, a później opuszczony przez mieszkańców, być może w wyniku pożaru. Z czasem gród przeniósł się do Nowego Sącza, pozostając tylko w cząstce nazwy wsi „Podegrodzie”. Właśnie tu, w rodzinie chłopsko-rzemieślniczej, 18 maja 1631 roku urodził się Stanisław Papczyński.

 

Jan jest imię jego

Te słowa wypowiedział żydowski kapłan Zachariasz, gdy u schyłku życia narodził się mu przez całe życie oczekiwany potomek. To późniejszy św. Jan Chrzciciel. Czym kierował się Tomasz Papko nadając to właśnie imię synowi - nie wiemy. Podobnie, jak nie znamy imion pozostałych dzieci jego i Zofii Tacikowskiej, a mieli ich w sumie ośmioro. Mały Jan, jak inni jego rówieśnicy, pasł krowy na łąkach i miał kłopoty z nauką. Pewnie nie jeden raz ojciec paskiem przypominał mu o jego obowiązkach. Z czasem zaczął je pojmować sam. I z czasem sam zaczął je sobie nakładać. Ale wcześniej ukończył szkoły i kolegia jezuickie oraz pijarskie w Nowym Sączu, Jarosławiu, Podolińcu, Lwowie i Rawie Mazowieckiej. Kuszony przez rodzinę ożenkiem z piękną i posażną dziewczyną, wybrał jednak inną drogę. W lipcu 1654 roku wstąpił do zakonu pijarów, przyjmując imię Stanisław od Jezusa Maryi. 22 lipca 1656 r. w Warszawie, po ukończeniu studiów teologocznych, złożył wreszcie śluby zakonne. Używał już wtedy nazwiska Papczyński. W marcu 1661 r. w Brzozowie koło Krosna otrzymał z rąk bp. Stanisława Tarnowskiego święcenia kapłańskie. Dał się wkrótce poznać jako wybitny wykładowca retoryki, pisarz, kaznodzieja i spowiednik. Najsłynniejszym jego penitentem był nuncjusz apostolski w Polsce Antonio Pignatelli, późniejszy papież Innocenty XII.

 

Na nowej drodze

Rok 1670 okazał się przełomowy w życiu o. Papczyńskiego. Otóż po 14 latach pobytu w zakonie pijarów, zrażony upadkiem gorliwości w zachowywaniu ślubów przez wielu współbraci, postanowił pójść inną drogą i założyć nowe zgromadzenie, poświęcone Marii Pannie Niepokalanej. Pierwszych zwolenników tej idei znalazł wśród pustelników żyjących w Puszczy Korabiewskiej koło Skierniewic. Został - z woli bp. Jacka Święcickiego - ich przełożonym oraz autorem reguły „Norma vitae”. Wyznał w niej m.in. swą wiarę, „że Najświętsza Matka Boża Maryja została poczęta bez zmazy pierworodnej”, na długo przed przyjęciem przez Kościół tego dogmatu, co nastąpiło dopiero w 1854 r. Sporo miejsce w owej regule poświęcił duszom cierpiącym w czyśćcu, zdając sobie sprawę, jak wielu żołnierzy ginie w bitwach, a ludzi umiera podczas epidemii bez pojednania się z Bogiem. 24 października 1673 roku bp Jacek Święcicki oficjalnie zatwierdził istnienie nowej, zakonnej wspólnoty, zarządzanej przez o. Stanisława Papczyńskiego. Właśnie ten dzień uznaje się za początek Zgromadzenia Księży Marianów. Cztery lata później bp Stefan Wierzbowski oddał w opiekę o. Papczyński i jego współbraciom kościół p.w. Wieczerzy Pańskiej wraz z klasztorem w Górze koło Warszawy. Rok 1671 o. Papczyński spędził w Rzymie, dokąd udał się pieszo, by uzyskać papieskie zatwierdzenie dla swego zgromadzenia. Niestety, właśnie zmarł papież Aleksander VIII, po czym nastąpiło najdłuższe w XVII wieku konklawe. O. Stanisław, nękany chorobą, wrócił więc do kraju, wysyłając do Rzymu w zastępstwie o. Joachima Kozłowskiego. To właśnie on, po przezwyciężeniu szeregu przeszkód, uzyskał w 1699 roku od Innocentego XII akt „Exponi nobis super”, stanowiący m.in., że marianie zostają przyłączeni do zakonu franciszkanów reformatów. 6 czerwca o. Stanisław Papczyński złożył na ręce nuncjusza apostolskiego uroczyste śluby, miesiąc później przyjmując je od swych współbraci. Niedługo jednak dane mu było kierować nową wspólnotą. Zmarł 17 września 1701 roku w Górze Kalwarii. Jego dzieło, zakon oo. marianów, pomimo wielu przeciwności losu, przetrwał wszystkie dziejowe zawieruchy i działa do dziś na sześciu kontynentach i 18 krajach świata. W Polsce ma 16 domów, m.in. w Warszawie, Elblągu, Grudziądzu i Lublinie. Marianie prowadzą też duszpasterstwo, także w sanktuarium Licheniu, w którym 16 września odbędą się uroczystości beatyfikacyjne o. Stanisława Papczyńskiego.

 

Droga do świętości

Starania o wyniesienie go na ołtarze rozpoczęto już w 1767 roku. Wzniowiono je w 1952, a 28 listopada 1980 roku Episkopat Polski oraz wyżsi przełożeni zakonów męskich i żeńskich zwrócili się ze stosowną prośbą do papieża Jana Pawła II. 29 listopada 1980 r. Kongregacja ds. Świętych postanowiła, że sprawa ta może zostać przedstawiona Trybunałowi Apostolskiemu. 13 czerwca 1992 r. Ojciec Św. Jan Paweł II uroczyście stwierdził: „Uważa się za rzecz pewną, iż Sługa Boży Stanisław od Jezusa Maryi Papczyński odznaczał się cnotami teologalnymi wiary, nadziei i miłości, cnotami kardynalnymi roztropności, sprawiedliwości, męstwa i umiarkowania oraz innymi z nimi związanymi cnotami w stopniu heroicznym”. Pozostało już tylko oczekiwać na cud zaistniały za wstawiennictwem o. Papczyńskiego. I stało się. U pewnej kobiety w pierwszych miesiącach ciąży stwiedzono ustanie akcji serca u płodu. Dwukrotne badanie lekarskie potwierdziło śmierć dziecka. Tymczasem po trzech dniach okazało się, że żyje i w odpowiednim czasie przyszło zdrowe na świat. Ojciec chrzestny matki zeznał, że po otrzymaniu wiadomości o jej ciężkim stanie, rozpoczął nowennę do o. Papczyńskiego w intencji ocalenia dziecka. Po wszechstronnym zbadaniu tego wydarzenia, papież Benedykt XVI uznał je za cud, który należy przypisać założycielowi marianów. Jedyną niewiadomą pozostawała więc tylko data i miejsce beatyfikacji. Dziś już je znamy.

 

Nie pierwszy, nie ostatni

Ojciec Stanisław Papczyński nie będzie pierwszym człowiekiem związanym z Sądecczyzną, wyniesionym na ołtarze. Poczet tych osób otwiera św. Świerad, a kończą - jak na razie - św. Kinga (starosądecka klaryska) i bł. Julia Rodzińska (pochodząca z Nawojowej). Wkrótce dołączy do nich założyciel najstarszego czysto polskiego zakonu - Zgromadzenia Księży Marianów - o. Stanisław od Jezusa i Maryi Papczyński.

„Ciesz się Polsko, rodzicielką

będąc potomka zacnego...”.

Tak pisał staropolski poeta Kasper Miaskowski o św. Stanisławie.

Sądeczanie już mogą sie cieszyć i żywić uczucie dumy. Bo naśladowanie ludzi świętych to rzecz o wiele trudniejsza.                         q

 

 

 

Back ...
 
Rate article.pointpointpointpointpointpointpointpointpointpoint Amount of rates 1
Twoja ocena:  
Add commnent
  • Please add comments according to news subject.
  • Comments about other persons and news will be deleted.
  • Please not add links to web pages to your comments. This kind of comments will be deleted too.
Title:
Comment:
Nasz Beskid regionalny miesięcznik niezależny
Select date from archive:
odYear: Month: 
doYear: Month:  
 
Keyword:
Nasz Beskid regionalny miesięcznik niezależny
Banner "w numerze"
  • Siedem dolin (ang.)Seven valleys
    - ecologists opposed to the investments.

  • Theatre of water and grain
    - interview with Leszek Mądzik, creator of the Scena Plastyczna KUL (ang. Artistic Scene of Katholic University in Lublin).
Nasz Beskid regionalny miesięcznik niezależny
Nasz Beskid regionalny miesięcznik niezależny
Copyright © Oficyna Wydawnicza Vita Press     powered by ChariotCMS 3.3 Portal    www.chariot.pl